Jump to content
PlanetaWhisky.pl

Świętujemy Światowy Dzień Whisky na Whisky Day Cracow


Briella

249 views

Witam Cię w kolejnym blogu, nieco innym niż zazwyczaj bo opowiem o tegorocznej VI edycji Whisky Day Cracow, która odbyła się w Światowy Dzień Whisky 18 maja. Być może mijaliśmy się w korytarzach Fortów Kleparz w tym szczególnym dniu dla miłośników trunku w kolorze bursztynu 😊.

 

20240518_135557.thumb.jpg.be25d367935b0a5202948b959fa863d4.jpg ZdjcieWhatsApp2024-05-27o17_30.05_a3c91833.thumb.jpg.0620b671e7e5fd8d2120ce59f0cdb7b7.jpg442469012_383188681008846_1775241951845163012_n.thumb.jpg.30e079e3d5ca2558d7b075721ebd79d8.jpg

 

Tegoroczny festiwal był pierwszym tego typu wydarzeniem skoncentrowanym wokół celebrowania whisky na jakim miałam przyjemność być. Dla mnie, świeżaka w temacie, festiwal był wyjątkowo udany, tak również sądzą moi towarzysze w zabawie. Sama idea festiwalu, Światowego Dnia Whisky jest interesująca. Twórca inicjatywy World Whisky Day ponad dekadę temu zauważył, że mimo rosnącej popularności trunku w Szkocji oraz innych rejonach świata, nie ma jednej wyznaczonej daty w której to koneserzy whisky będą wspólnie celebrować. Blair Bowman w sierpniu 2011 r. powołał do życia stronę worldwhiskyday.com, której założeniem jest jednoczenie miłośników tegoż trunku oraz organizacja wydarzeń, festiwali w jednym konkretnym dniu. Pierwszy Światowy Dzień Whisky Bowman zorganizował w marcu 2012 r. a rejestrowane na stronie wydarzenia zgromadziły 20 tyś. uczestników. Kolejne edycje odbywały się już w trzecią sobotę maja każdego kolejnego roku. Następne lata gromadziły coraz więcej lokalizacji i jeszcze więcej uczestników. Tak właśnie w 2016 r. do listy lokacji w których organizuje się festiwale spod szyldu World Whisky Day dołączył Kraków.

 

 20240523_142512.thumb.jpg.d20e429467c273b8d119e620ef37b57c.jpg436427739_1511351746404897_2807820225365965482_n.thumb.jpg.3ca22cc3098785eacb265bc53e99afde.jpg

 

Jak już wspominałam w tym roku odbyła się VI. edycja krakowskiego festiwalu, tradycyjnie w trzecią sobotę maja. Pogoda nam wyjątkowo dopisała, gdyż nie było upalnie a równocześnie bez problemu można było iść w krótkim rękawku lub sukience. Jako entuzjaści whisky stawiliśmy się punkt 13 na rozpoczęcie wydarzenia, kolejka wiła się prawie przez cały dziedziniec poprzedzający Forty Kazimierz. Każdy kto odwiedził kiedyś to miejsce wie, że Forty klimatem i swoim wyglądem są idealną lokalizacją dla tego typu imprezy. Jedynym minusem umiejscowienia wydarzenia jaki przychodzi mi do głowy jest ograniczony metraż szczególnie w godzinach największego ruchu na festiwalu. Rosnące rok po roku zainteresowanie przekłada się na malejącą powierzchnie i narażenie uczestników na potykanie się o siebie (a raczej o tych niższych - w tym mnie). Balansowanie z kieliszkiem - dodatkiem do biletu i obowiązkowym ekwipunkiem na Dzień Whisky było wyjątkowo trudne w korytarzu prowadzącym do wnętrz Fortu.

Od samego wejścia naszym oczom ukazały się stoiska koncernów, marek whisk(e)y: Talisker, Singelton, Johnnie Walker, Glenfiddich i wiele, wiele innych. Nie zabrakło również firm produkujących cygara, stoisk z innymi rodzajami alkoholi, drinkami. Łącznie było stoisk 48. Na straży wystawionych na stołach butelek byli pracownicy reprezentujący marki, którzy bardzo chętnie opowiadali rozmaite ciekawostki związane z danym whisky, jak wygląda proces destylacji a potem leżakowania. Gdzieniegdzie można było usłyszeć historie dotyczące marki. Muszę przyznać, że dla osoby, która dopiero wchodzi w świat whisky opowiadania serwowane przez wystawców były bardzo interesujące i przede wszystkim zrozumiałe.

 

Na prawie każdym stoisku wystawiona była jedna czy dwie butelki do degustacji, resztę można było spróbować za tokeny wymieniane w zamian za pieniądze na wejściu. "Darmowe" whisky nie były jakimiś podstawowymi edycjami, można było znaleźć limitowane edycje, serie które już nie będą produkowane, 12, 14- letnie alkohole. Starsze butelki były już na tokeny za kieliszek po: 5, 10 czy 100. Próbowaliśmy 20 letnią Highland Park to najstarsza whisky jaką miałam okazję smakować, przyznam, że czuć w smaku  czas leżakowania. Najstarsza butelka jaką widziałam podczas całego festiwalu to był 45 - letni Talisker, którego w Polsce jest zaledwie kilka sztuk. Na wydarzeniu była przeogromna ilość wszelakich butelek, edycji whisky z wielu zakątków świata. Prawdziwa gratka dla zainteresowanych.


20240518_183639.thumb.jpg.0b9bd3a8420c8ecb74421e89c3e81097.jpg ZdjcieWhatsApp2024-05-27o17_32.16_4660acc7.thumb.jpg.48881683981f11126e13481e9694e4d9.jpgZdjcieWhatsApp2024-05-27o17_31.10_004e1213.thumb.jpg.0713f192db381cf7dfad5ddb19822bc8.jpg

 

Oprócz butelek na gości czekały atrakcje jak koło fortuny na stoisku Tullamore D.E.W., kubki Auchentoshan do wygrania, wiele innych. Na jednym ze stoisk alkohol podawał robot mieszając różne jego rodzaje. Można było wziąć udział w dyskusji na temat AI w przemyśle whisky. Dokładne obejście wszystkich atrakcji przygotowanych w tej edycji mogłoby zająć spokojnie 2 dni. Na reklamach i ulotkach promujących wydarzenie widniała podobizna sir. Roda Stewarta brytyjskiego rockowego muzyka, który miał się pojawić na kieliszek whisky której jest ambasadorem. Jak się okazało muzyk miał się tylko pojawić na telebimie podczas kilkuminutowego wywiadu. Szkoda, że ludzie odpowiedzialni za marketing wprowadzili w błąd zainteresowanych spotkaniem z nim. W każdym razie Stewart bawił się równie dobrze, a może i lepiej od uczestników festiwalu.

 

Swoje stanowisko miał również Tomasz Miler autor książek, degustator i popularyzator wiedzy o alkoholach w mediach społecznościowych. Można było podejść do Pana Milera, porozmawiać czy zrobić sobie zdjęcie lub przybić piątkę. Nie brakowało też blogerów, ludzi znanych w środowisku degustatorów whisky. Chętnie dzielili się swoją wiedzą z innymi. Dla mnie bardzo intrygujące były te rozmowy, nawet jeśli nie wszystko miało związek stricte z bursztynowym napojem. Wystawcy i goście byli bardzo otwarci i serdeczni względem wszystkich obecnych. Miło było patrzeć, że nawet alkohol jest w stanie zebrać takie tłumy ludzi i złączyć ich na wydarzeniu nie będącym domówką u starego dobrego znajomego. Pan Dudziarz w szkockim kilcie przygrywał na dudach dla dopełnienia klimatu eventu ściśle związanego ze Szkocją. 

ZdjcieWhatsApp2024-05-27o17_30.14_101b7e5b.thumb.jpg.8af7ca21ffdb7d79de7e166f85a6245b.jpg442476715_1676199879902240_7056175937641278953_n.thumb.jpg.177a949cf0186d97476483f4185e61ca.jpgreceived_1499333024268150.thumb.jpeg.b5b821e9ec76faf968fb9e5bfd61e4e2.jpeg447572969_351322224639151_8342384710788867224_n.thumb.jpg.34da2d36588282a709014c253dd55ae7.jpg


Na terenie Fortów mieści się wystawa BodyArt, która moim zdaniem wyjątkowo ładnie wkomponowała się w stoiska wystawców alkoholi. Zdjęcia na płótnie - sztuka ukazana poprzez grę ciała, historie ukazane za jego pośrednictwem. To właśnie tu stykają się whisky i popkultura 😇.


Zdecydowanie polecam przejść się na VII edycję w przyszłym roku, być może się spotkamy😉. Zarówno smakosze i amatorzy znajdą coś dla siebie na tym wydarzeniu, niektórzy być może odkryją pasję w kosztowaniu whisky😋. Na dziś to wszystko ode mnie.

Bye ~ Briella

 

Edited by Briella

0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.